Typowe oszustwo na Forex – czy to o krok od bogactwa?

W sieci jest wiele reklam różnych branż. Reklamują się również brokerzy, w tym nieuczciwi. Reklama oszustów zazwyczaj kusi wizją szybkich zarobków i bogactwa. Przekaz jest prosty – jesteś o krok od bogactwa, wystarczy rejestracja na portalu, wykonanie transakcji… I wszystkie marzenia są w zasięgu ręki. Niestety, nie istnieje cudowny sposób na sukces, jednak oszuści Forex często wykorzystują ten motyw w swoich działaniach i w ten sposób zachęcają do inwestowania na ich platformie.

Kontakt z przedstawicielem

Po kliknięciu w zachęcającą reklamę pojawia się strona internetowa. Wygląda ona porządnie, profesjonalnie, na pierwszy rzut oka nic nie wzbudza podejrzeń osoby odwiedzającej platformę. Postanawia więc dowiedzieć się więcej. W tym scenariuszu to potencjalna ofiara sama zostawia dane kontaktowe do siebie – adres e-mail bądź numer telefonu. Po niedługim czasie odzywa się konsultant. Przedstawia się jako przedstawiciel platformy handlowej i składa kusząca ofertę. Najczęściej polega ona na tym, że klient ma wpłacić pewną sumę, a w krótkim czasie kapitał wzrośnie nawet o 200%. Ani słowa o ryzyku, tylko pewny zysk. Tak właśnie działa nieuczciwy broker.

Rejestracja na platformie sprzedażowej

Krokiem koniecznym do rozpoczęcia inwestycji jest rejestracja na platformie. Osoba zainteresowana zostanie przeprowadzona przez cały proces przez przedstawiciela. Co jednak istotne, często zdarza się, że konieczna jest weryfikacja konta. Aby ją przejść, należy przesłać dokumenty potwierdzające tożsamość, miejsce zamieszkania – takie jak skan dowodu osobistego czy rachunki, np. za usługi komunalne. Sama w sobie konieczność przesłania takich dokumentów nie świadczy o oszustwie. Weryfikacja danych jest wymagana na wielu giełdach. Problem pojawia się w momencie, gdy o skan dowodu prosi nieznana firma obiecująca szybkie zyski.

Wpłata depozytu

Po pozytywnej weryfikacji następuje czas na wpłatę depozytu. Oszuści mogą pozostawić ten krok klientowi lub wziąć sprawy w swoje ręce. W obydwu przypadkach wpłacone pieniądze nie trafiają na konto klienta, a na platformie pojawia się fałszywa wartość – i to właśnie te wirtualne pieniądze będą inwestowane.

Często wpłata wygląda w ten sposób, że przedstawiciel poleca klientowi instalację programu, za pomocą którego może uzyskać zdalny dostęp do komputera ofiary. Wraz z nią loguje się na konto bankowe, a następnie instruuje klienta, w jaki sposób wykonać wpłatę na platformę inwestycyjną. Pieniądze znikają z konta, na adres e-mail przychodzi potwierdzenie wpłacenia depozytu – można więc zacząć inwestować.

Zysk i strata

Początkowo inwestycje rzeczywiście przynoszą zyski – choć pozorne, ponieważ wpłata wykonana przez ofiarę trafiła na konto oszustów, a nie na platformę inwestycyjną. Fałszywe transakcje generują fałszywy profit, co potrafi uśpić czujność ofiary, ale także zachęcić ją do dalszego inwestowania. Ten etap ma za zadanie zbudować zaufanie ofiary do brokera, aby udało się wyłudzić od niej jeszcze więcej pieniędzy.

Po pewnym czasie przedstawiciel kontaktuje się z propozycją bardzo zyskownej transakcji. Jest to jednak dość ryzykowne, ale pieniądze są pod opieką profesjonalisty, więc o nic nie trzeba się martwić. Przedstawiciel przekonuje klienta, który po pierwszych sukcesach ma chęć na kolejne. Inwestycja jednak nie przynosi spodziewanych zysków, a na koncie pojawia się saldo ujemne. W tej sytuacji klient ma dwa wyjścia – pogodzić się ze stratą albo spróbować ją odrobić, jednak do tego potrzebna jest kolejna wpłata. Inwestor w tym miejscu pewnie ma wątpliwości, jednak zostają one uciszane zapewnieniem, że teraz na pewno się uda i będzie można odzyskać wszystkie zainwestowane środki.

Kontakt z brokerem się urywa

Dalszy rozwój wypadków uzależniony jest od tego, jaką decyzję podejmie inwestor. Jeśli nie ma on więcej pieniędzy, nieuczciwy broker będzie zachęcać go do wzięcia kredytu. Jeśli nawet klient się zgodzi i wpłaci kolejne pieniądze, scenariusz będzie się powtarzać. Saldo ujemne się powiększy, będzie potrzeba więcej pieniędzy… Ostatecznie transakcja zamknie się sama, minusa na koncie nie da się zmniejszyć, a kontakt z brokerem się urwie. Jeśli w tym momencie inwestor postanowi znaleźć na stronie internetowej informacje o firmie czy kontakt do działu obsługi klienta, odkryje, że takiego działu nie ma, a broker ma siedzibę w raju podatkowym. Pieniądze są więc teoretycznie nie do odzyskania… Choć odzyskiwanie pieniędzy z Forex to specjalność Sparta Group – pomożemy. Jeśli jesteś ofiarą oszustwa na Forex, skontaktuj się z nami.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on google
Google+