Oszustwa na forex – jak działają nieuczciwy brokerzy. Etap pierwszy

Czy forex to świat niepewnych inwestycji i oszustów? Niekoniecznie, choć rzeczywiście scam forex wciąż działa, a ludzie ulegają zachętom brokerów, którzy obiecują im szybkie zarobki. Czy da się przed nimi ochronić? Oczywiście – warto wiedzieć, jaki jest schemat działania nieuczciwych firm, dzięki czemu nietrudno będzie wyłapać podejrzane zachowania. Jak więc działają oszuści? Etapami. Pierwszym krokiem jest zasianie ziarna, czyli zachęcenie potencjalnego klienta do rozpoczęcia współpracy. 

Reklama dźwignią handlu

Każdy biznes reklamą stoi. Nie inaczej jest w przypadku oszustw forex. W tym wypadku nieuczciwy broker musi dotrzeć do potencjalnego klienta i sprawić, aby ten zainteresował się jego ofertą. Najprościej zrobić to za pomocą reklam zamieszczanych w internecie, które będą odwoływać się do najprostszych pragnień – chęci szybkiego wzbogacenia się. Reklama taka niemal krzyczy do odbiorcy: zacznij inwestować już dziś, to takie proste! Nic nie ryzykujesz, a zarobisz dużo. Jesteś o krok od bogactwa! Zainteresowana osoba klika w baner, przechodzi na stronę brokera, a ta na pierwszy rzut oka wygląda profesjonalnie i estetycznie. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby zostawić do siebie kontakt. I tak zaczyna się cały scenariusz.

Konsultant prawdę Ci powie…

Potencjalny klient zostawił w formularzu kontaktowym na stronie swój numer telefonu. Nie musi długo czekać na odzew. Dzwon i do niego osoba przedstawiająca się jako przedstawiciel platformy handlowej. Proponuje on doskonały deal – szykuje się pewna inwestycja, wystarczy wpłacić pieniądze, a pieniądze niemal zarobią się same. Zysk to nawet 200% zainwestowanych środków. Brzmi to na tyle ciekawie, że nieświadomy rozmówca, który potencjalnie ma kredyt w banku i rodzinę na utrzymaniu, zdecyduje się na podjęcie współpracy. Szybkie, łatwo zarobione pieniądze to dla niego niemal spełnienie marzeń. Sytuacja jest tak intrygująca, że potencjalny klient nie będzie zastanawiał się nad ryzykiem – w końcu rozmawia z brokerem, poważną instytucją finansową.

Rejestracja na platformie handlowej

Po rozmowie z przedstawicielem platformy czas na założenie rachunku na stronie. Jest to konieczne, aby móc zacząć inwestować i wpłacić depozyt. Klient postępuje tu wedle wskazówek udzielanych mu przez opiekuna. Często będzie zobowiązany do przesłania dokumentów, takich jak skan dowodu osobistego, rachunków potwierdzających miejsce zamieszkania czy pośrednictwo złożenia depozytu za pomocą przelewu bankowego. Potencjalnie nie ma w tym nic niepokojącego, ponieważ obecnie standardem jest dokładna weryfikacja użytkowników platform handlowych, aby przeciwdziałać działalności przestępczej. Uczciwe firmy dysponują jednak zabezpieczonym systemem, dzięki czemu nie ma ryzyka wycieku danych. W przypadku oszustów często pada prośba o wysłanie dokumentów przez maila.

Po założeniu konta i przejściu procesu weryfikacyjnego czas na przelanie pieniędzy na konto inwestycyjne. Na tym etapie może pojawić się prośba o wykorzystanie programu do zdalnego dostępu do komputera. Podczas rozmowy konsultant każe klientowi zalogować się na jego konto bankowe, a następnie, widząc pulpit klienta, instruuje go, jak przelać środki. Po wykonaniu wpłaty i zaksięgowaniu przelewu wszystko jest gotowe – można już zacząć inwestowanie.

Pierwsze inwestycje i pierwsze zyski

Po założeniu konta teoretycznie klient uzyskuje dostęp do platformy inwestycyjnej, jednak nie ma do niej pełnego dostępu. Nierzadko nie może sam wydawać dyspozycji, wystawiać transakcji, a robi to za niego przedstawiciel brokera. I początkowo te inwestycje przynoszą zyski, co usypia czujność klienta. Oszust zbudował zaufanie, dając ofierze na początku nieco zarobić. Następnie wychodzi z propozycją bardziej zyskownej inwestycji, jednak do tego dość ryzykownej. Aby zachęcić klienta, przekonuje, że środki są pod opieką profesjonalistów, więc nie ma się czym martwić. Klient zgadza się, skuszony początkowymi sukcesami. I tak następuje pierwszy zgrzyt.

Pierwsza strata

Na tym etapie kontakt z przedstawicielem brokera często się urywa bądź jest utrudniony. Nie odbiera on telefonów, nie odpisuje na maile. W końcu dzwoni sam i nie ma dobrych wieści. Potencjalnie bardzo zyskowna transakcja okazuje się jednak stratna. Na tyle, że na koncie pojawia się saldo ujemne. Trzeba ją więc uzupełnić, wpłacając kolejne środki, aby odrobić stratę przy kolejnych transakcjach albo pogodzić się z tak dużą stratą.

windykacja forex

Inwestowanie bez wiedzy

Na żadnym etapie rozmów pomiędzy potencjalnym klientem a brokerem nie pada informacja o ryzyku związanym z inwestowaniem na foreksie. Nikt nie pyta także klienta o doświadczenie czy jakąkolwiek wiedzę o rynkach. Brak tej wiedzy skutkuje całkowitym zaufaniem do brokera, który przedstawia się jako profesjonalista. Nawet on nie zna się jednak na inwestowaniu, ma za to doskonałe umiejętności manipulowania ludźmi. Pieniądze przelane przez inwestora mogą w ogóle nie trafić na giełdę, a saldo widoczne na platformie to tylko wirtualne pieniądze. W takiej sytuacji odzyskiwanie pieniędzy z forex musi być procesem zakrojonym na szerszą skalę, ponieważ należy dotrzeć do miejsca, w którym rzeczywiście są przechowywane przejęte środki. Pomocna będzie to windykacja forex, którą zajmują się wyspecjalizowane firmy – w tym Sparta Group. Opinie klientów wskazują na skuteczność przeprowadzanych działań.

Co dalej?

Jak przebiega proceder dalej? Czy ofiara odrobi straty, czy może staną się one jeszcze większe? Jaki jest kolejny etap w planie oszusta? O tym w kolejnym artykule z serii.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on google
Google+