Najpopularniejsze oszustwa na Forex – jak działa MaxiTrade

MaxiTrade to internetowa platforma inwestycyjna, która zachęca potencjalnych klientów do inwestowania w różne aktywa. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że podstawą są tu kryptowaluty, ale możliwe jest również inwestowanie na rynkach Forex. Wśród instrumentów oferowanych przez MaxiTrade są indeksy, waluty, akcje czy towary.

Sposób działania MaxiTrade

Platforma działa pod adresem maxitrade.com. Dostępna jest polska wersja językowa strony, jednak tłumaczenie w niektórych miejscach kuleje. Mimo wszystko dzięki temu zainteresowane osoby, które nie znają angielskiego, mogą łatwiej poruszać się po witrynie. To częsta praktyka w przypadku oszustw na Forex. Nieuczciwy broker Forex dba o tłumaczenie strony na język kraju, w którym działa, aby zachęcić potencjalne ofiary do rejestracji.

Aby zacząć działać, należy założyć konto. Po rejestracji do przyszłego inwestora odzywa się przedstawiciel. Tu ważna rzecz – wiele pokrzywdzonych osób zgłaszało, że konsultanci mówią po polsku, jednak z zauważalnym wschodnim akcentem. Schemat działania jest tu dość klasyczny. Konsultant zachęca do wpłacenia pierwszych środków, kusząc możliwym szybkim zarobkiem. Oferuje przy tym dwie opcje handlu. Pierwsza z nich polega na kontaktach z doradcą – analitykiem. Doradza on, jakie ruchy warto wykonać, aby zarobić. W teorii analityk ten ma być osobą z doświadczeniem, która dobrze zna się na rynkach.

Drugą opcją jest tryb automatyczny. Prościej mówiąc, robot. Analizuje on rynek samodzielnie i powtarza zyskowne transakcje wykonywane przez analityków. Skuteczność tego rozwiązania oceniana jest na aż 80%.

Ogólny schemat jest dość standardowy. Doradca czy też analityk będzie dzwonić i zachęcać do wykonania konkretnych ruchów. Być może pierwsze transakcje przyniosą zysk, po to, aby uśpić czujność inwestora i zachęcić go do kolejnych działań. Oczywiście klient będzie nakłaniany również do wpłacania następnych środków. Koniec końców jednak konto zostanie wyzerowane. Klient jest bowiem tak kierowany przez analityka, aby ostatecznie ponieść stratę. Jeśli jednak inwestor przed stratą wszystkich pieniędzy postanowi je wypłacić, natknie się na mur. Wypłata będzie utrudniona, a klient – zachęcany do przelania większych sum, aby odrobić ujemny bilans. W końcu kontakt z doradcą się urwie, a zdeponowane środki nie zostaną wypłacone.

Dlaczego to działa?

Strona internetowa MaxiTrade na pierwszy rzut oka wygląda profesjonalnie. Jest tu nawet informacja o ryzyku, której często nie sposób znaleźć na stronach nieuczciwych brokerów Forex. Osoba początkująca, bez doświadczenia w inwestowaniu może uznać witrynę za godną zaufania również dlatego, że znajdzie na niej informację o regulacjach oraz certyfikacie, który potwierdza spełnianie wszelkich norm stawianych przed instytucjami finansowymi. Regulatorem jest IFMRRC, the International Financial Market Relations Regulation Center. Certyfikat ten można oczywiście zobaczyć. Dodatkowo jest informacja o siedzibie firmy, jak również numer rejestracji. Bez zagłębiania się w szczegóły wszystko wygląda dobrze.

Aby wykryć oszustwo, wystarczy jednak drobny research. Zacznijmy od siedziby firmy. Jest ona zarejestrowana na Wyspach Marshalla, czyli w jednym z typowych rajów podatkowych. To już wzbudza podejrzenia. Kolejną kwestią jest certyfikat. Okazuje się, że o IFMRRC nie można znaleźć żadnych informacji, które potwierdzałyby rzetelność tej instytucji. Prawdopodobnie jest to strona, na której można zakupić certyfikat bez jakiejkolwiek kontroli – czyli nie jest on potwierdzeniem legalnej działalności instytucji finansowej.

Czarna lista KNF

W 2019 roku MaxiTrade, a raczej spółka odpowiedzialna za tę platformę, Maxi Services Ltd., została umieszczona na liście ostrzeżeń prowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego. Powodem umieszczenia na liście jest podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi – prowadzenie działalności w zakresie obrotu finansowymi bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia. Spółka Maxi Services Ltd. do tej pory znajduje się w wykazie, jednak na stronie MaxiTrade obecnie nie ma już o niej wzmianki. Jest za to informacja, że firma została założona przez Day Dream Investments, międzynarodowy holding działający od 2008 roku. To również nie jest firma godna zaufania. Ostrzega przed nią chociażby The Financial Services and Markets Authority, belgijska instytucja, która nadzoruje w tym kraju sektor finansowy.

Dlaczego MaxiTrade nadal działa?

Pomimo ostrzeżeń i umieszczenia na czarnej liście KNF, nieuczciwy broker Forex MaxiTrade wciąż działa. Strona figuruje w sieci i każdy, kto ma chęć, może założyć na niej konto. Niestety KNF nie ma prawa zakazać działalności firmie, która zarejestrowana jest poza granicami Polski, w dodatku w jednym z rajów podatkowych. Jednocześnie osoby oszukane przez MaxiTrade mogą szukać pomocy prawnej w odzyskaniu pieniędzy z Forex. Jeśli straciłeś pieniądze na Forex i padłeś ofiarą nieuczciwego brokera, skontaktuj się ze Sparta Group.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on google
Google+